Test Palit GTX 1050 Ti KalmX – cisza jak makiem zasiał!

Podsumowanie

Palit GTX 1050 Ti KalmX wywarł na mnie początkowo dobre wrażenie – niskie temperatury w spoczynku, absolutna cisza oraz całkiem dobre wyniki w grach. Jednakże przy dłuższych sesjach grania karta potrafiła rozgrzać się do wysokich temperatur. Wydajnościowo też rewelacji nie ma, bo model ten zazwyczaj plasuje się za układem od MSI, lecz można to było przewidzieć. Działanie GPU Boost 3.0 pomaga karcie utrzymać temperatury nie zagrażające pracy układu, ale przez to samo napięcie zasilające, a co za tym idzie także taktowanie nie może być porównywalne z układem niereferencyjnym napędzanym aktywną stroną chłodzenia. Konkurencyjny model jest zaś całkiem mocno podkręcony i oferuje lepsze możliwości podkręcania, skądinąd przyczynę tego mamy wyłożoną na tacy.

Niestety, na chwilę obecną karty pasywne nie do końca zdają egzamin,  lecz sytuacja ta zmienia się wraz z kolejnymi architekturami kart graficznych oferującymi lepszą efektywność prądową. Do serii KalmX należą już przecież GTX 750 oraz 750 Ti. GeForce GTX 1050 Ti z układem Pascal GP106, to kolejny krok naprzód. Być może w przyszłości będzie nam dane korzystać z pasywnej karty o wydajności obecnych topów, ale to jednak daleka perspektywa czasu.

Palit GTX 1050 Ti KalmX jak najbardziej zasługuje na moją rekomendację, jednak należy mieć na uwadze fakt, że nie jest to karta dla osób liczących każdą klatkę tj. maniaków sprzętowych. Jej grupą docelową są te osoby, dla których kultura pracy karty graficznej jest najważniejszym wyznacznikiem.

 

Plusy:

  • Cisza!
  • Niskie zużycie prądu.
  • Cena w wielu przypadkach niższa niż u konkurencji

Minusy:

  • Wydajnościowo nie powala
  • Temperatury lekko niepokoją

Rekomendacja


  • Xinef

    Kupiłem kartę Palit GTX 1050 Ti na potrzeby domowego studia nagrań – komputer ma być na ile to możliwe bezgłośny – i do takich zastosowań karta sprawdza się idealnie.

    Trzeba tylko pamiętać, że zamysł to nie „wyeliminowanie wiatraków z równania”, tylko przeniesienie ich na obudowę – to nie jest karta do komputerów „bez wentylatorowych” czy nawet słabo wentylowanych. To karta którą umieszcza się np. w obudowie z sześcioma wentylatorami 140 mm (i to dobrej klasy wentylatorami, ja używam firm Nanoxia i be quiet!), ustawionymi na małe obroty np. 800 rpm, aby uzyskać ciche urządzenie z dużym przepływem powietrza. U mnie przy grach nie przekraczała 50 stopni. (fakt, nie jakieś specjalnie wymagające gry – testowałem na Heroes of the Storm na średnich/wysokich detalach w 1440p)

    Bo w końcu bezpośrednio na karcie graficznej ciężko umieścić wentylatory 140 mm 😛
    A w wyciszaniu peceta, jedną z pierwszych rzeczy które powinno się zrobić jest usunięcie wszystkich małych, szybkich wiatraków i zastąpienie ich dużymi, powolnymi i koniecznie dobrej jakości (łożyska i inne komponenty wiatraków mają gigantyczny wpływ na głośność i szybkość zużywania wiatraków) – dlatego preferuję jak wiatraki nie są bezpośrednio na karcie graficznej, tylko właśnie na obudowie.

    • Sorn

      Nie lepiej było bawić się w topowe APU?

      • Kuba Naczyński

        Topowe APU nie ma startu do tej karty 🙂

        • Sorn

          Do studia nagrań starczyło by topowe APU, Pan wyraźnie zaznaczył że nie gra :). Mniejsza kasa, cicho i dobrze.

  • Maciek Jedliński

    czy na GTX1050Ti można robić dobre streamy?

  • Kasper Nakrajnik

    Dobrze się prezentują karty z serii 1050, są wystarczalne dla mało wymagającego użytkownika przy zachowaniu kultury pracy i poboru prądu

  • 486DX2/66mhz

    Fajny test, zawsze lubiłem pasywki. (miałem 6600GT, 8600GT i Radeona 7750) Jedyne co mnie zastanawia to wykresy. Różnica jednej klatki na sekundę która de facto nie ma żadnego znaczenia zaznacza się na wykresie jako różnicę kolosalną (wiele osób ogarnia wykresy „na pierwszy rzut oka”) Słabe to moim zdaniem. (dalej uważam że test jest spoko)

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij