Logitech Prodigy G231 – czyżby cud?

/Logitech Prodigy G231 – czyżby cud?

[nextpage title=”Wprowadzenie”]

Tytuł prowokacyjny, ale biorąc pod uwagę nazwę którą nadał Logitech swojej serii akcesoriów (Prodigy=cud, więcej w „Logitech wypuszcza nową serię akcesoriów gamingowych – Prodigy„) – aż to się samo cisnęło „na usta”.
Czy faktycznie słuchawki Prodigy G231 zasługują na takie miano, dowiecie się w dalszej części testu. Zacznę jednak od standardowego przedstawienia specyfikacji technicznej.

g213-prodigy-gaming-headset

[nextpage title=”Dane techniczne”]

g231-prodigy-headset

Słuchawki:

  • nauszne
  • zamknięte
  • kabel 3.5 mm
  • pasmo przenoszenia 20 Hz – 20 kHz
  • impedancja (wejściowa) : 32 omy
  • czułość/poziom ciśnienia dźwięku : 90 db SPL/mW
  • membrana : 40 mm (1.6 cala)
  • mikrofon – jednokierunkowy, pojemnościowy, z pasmem przenoszenia 50 Hz – 20 kHz oraz czułością 40 dBV/Pa
  • sterowanie audio : regulator głośności, wyciszanie mikrofonu
  • brak aktywnej niwelacji szumów
  • waga : 255 gramów
  • kabel : 2 m + rozgałęziacz 12 cm

Więcej informacji na stronie produktu.

Ufff, przeszliśmy przez ten etap, więc można skoncentrować się na tym co „tygryski lubią najbardziej”, czyli konkretach. Na pierwszy ogień, tzw. unboxing.

[nextpage title=”Pora na rozpakowanie”]

Pudełko w którym są dostarczane słuchawki jest estetyczne.

20160919_230440

Z przodu znajdziemy informację o kompatybilności z PC, PS4 oraz Xbox One.

20160919_230453

20160919_230501

Z tyłu – główne przesłanie to wiadomość o zastosowaniu 40 mm przetworników.
W środku znajdujemy (nareszcie) same słuchawki.

20160912_132246

Jeszcze tylko wyjęcie z plastiku i oto i one.
20160919_230832

20160919_230954

20160919_231004

Pierwsze wrażenia całkiem pozytywne. W środku prócz samych słuchawek znajdziemy rozgałęziacz (na wtyk audio + mic).

20160919_230924

Istotny element zestawu, czyli regulator głośności + wyłącznik mikrofonu.
20160919_230945

20160919_231249

Na pierwszy i nawet na trzeci rzut oka – Logitech G231 wydaje się solidnym produktem. Kolorystyka nie każdemu musi odpowiadać, aczkolwiek ma coś w sobie i wieczorem zwraca na siebie uwagę, nawet w półmroku 🙂

[nextpage title=”Teraz praktyka”]

Wrażenia pogrupuję w punkty:

1. Wykonanie

Czarno-czerwona powłoka jest dobrze wykonana. Konstrukcja wydaje się bardzo solidna i powinna wytrzymać nawet codzienne, długotrwałe użytkowanie w eSporcie. Uchwyt jest szeroki, masywny i wyposażony w wygodną wyściółkę. Mikrofon umieszczony z lewej strony – jest składany.
Pałąk do regulacji wielkości wykonany jest z metalu, co pozwala przypuszczać, że będzie on trwały.

2. Dźwięk

Dla przypomnienia – w testowanych słuchawkach użyto 40 milimetrowych przetworników o częstotliwości 20 – 20000 Hz. Impendancja wynosi 32 Ohm a czułość 90 decybeli. Zamknięta konstrukcja tłumi hałas zewnętrzny o około 10 decybeli. Przy użytkowaniu codziennym (pliki FLAC, gry typu: Dirt Rally, Battlefront, czy Forza Horizon 3) – jakość dźwięku stoi na więcej niż wystarczającym poziomie. Jedyne niedostatki można „zaobserwować” w średnim zakresie tonalnym, co jest dokuczliwe zwłaszcza przy odsłuchu muzyki (i do czego bym ich za mocno nie polecał)

Jakość dźwięku z mikrofonu sprawdzona została za pomocą Skype, TeamSpeak oraz na nagraniach z rozgrywki. We wszystkich programach VoIP głos był klarowny, bez hałasu w tle, oraz wystarczająco głośny. Z racji tego, że G231 to nie słuchawki z USB – nie ma możliwości dodatkowej regulacji oprogramowaniem producenta.

3. Komfort

Do pokrycia „nauszników” użyto włókna z Lycrą. Nawet 5-godzinne sesje nie powodują ucisku uszu, tak więc komfort pracy można ocenić na wysokim poziomie. Zrównoważenie docisku powoduje, że nawet nosząc okulary – nie odczuwa się niewygody. Byłem miło zaskoczony dużym stopniem regulacji wielkości (użyte są metalowe „belki”), ponieważ dało radę dopasować słuchawki zarówno do mojego dużego „czerepu”, jak i 6-letniego syna.
Na koniec – waga G231 jest rozsądna, 255 gramów, więc nie ciąży nawet po długiej rozgrywce.

4. Złącza, długość kabli

Kabel audio pokryty jest tkaniną i mierzy ponad 2 metry. Użyto złotego złącza jack (stereo / 3.5 mm). Przewodowy pilot pozwala regulować głośność i wyciszać mikrofon. Z zestawu mogą korzystać również gracze posiadający PS4 i Xbox One.
[nextpage title=”Podsumowanie”]

g213-prodigy-gaming-headset-1

 

Jakość Logitech G231 robi dobre wrażenie. Wykonanie jest naprawdę solidne, komfort użytkowania – tu nie mam nic do zarzucenia. Długi kabel audio (ponad 2 metry) i przekonująca jakość dźwięku – zarówno dla okazjonalnych, jak i bardziej profesjonalnych graczy. Chcąc się do czegoś przyczepić – to średnie tony nie wypadają za dobrze. Nie nastawiajcie się na rewelacyjne wrażenia w odsłuchu muzyki.

Plusy:

  • Wysoka jakość
  • Duży komfort użytkowania (nawet przy założonych okularach)
  • Wyraźne wysokie tony
  • Bas dobrej jakości
  • Dobry mikrofon
  • Wystarczająco długi i elastyczny kabel
  • Pilot do regulacji głośności i wyłączania mikrofonu
  • Sprzęt nadaje się zarówno do konsol, jak i urządzeń przenośnych
  • Przyzwoita cena (259 zł na stronie producenta)

Minusy:

  • Pewne niedostatki średnich tonów
  • Przeciętne do odsłuchu muzyki
  • Brak możliwości odłączenia mikrofonu

Dziękuję firmie Logitech za wypożyczenie słuchawek do testu.

By | 2016-10-09T15:20:41+00:00 Październik 9th, 2016|Artykuły i felietony, Sprzęt|0 Comments

Leave A Comment