Razer Black Widow X Chroma – gamingowa broń w wielu kolorach

Razer Black Widow X Chroma - co to jest?

Dla większości Razer to top 1 gamingowych akcesoriów – zaczynając od podkładek kończąc na klawiaturach a nawet laptopach. Jednak często mówi się że płacimy jedynie „za znaczek”. Klawiatury mechaniczne są zazwyczaj używane wyłącznie przez graczy, jednak coraz więcej osób ceni je sobie za precyzję i wygodę, przez to wykorzystywane są już nie tylko do gamingu. Jak sprawdzają się autorskie switche Razera i do czego oprócz grania klawiatura Razer Black Widow X Chroma jest przydatna? Mieliśmy okazję przetestować ją w różnych „bojowych zadaniach”.

Black Widow X Chroma to kolejna mechaniczna klawiatura z rodziny „Czarnych Wdów”. Jest to model X wyróżniający się wyglądem spośród tradycyjnych odsłon.

Kilka informacji technicznych:

  • Switche: Razer Green
  • Wytrzymałość: do 80 milionów kliknięć
  • Układ: QWERTY, US
  • Wymiary: 460 x 157 x 42 / 53 mm (szer. x dł. x wys.)
  • Waga bez kabla: 1349 gramów
  • Podświetlenie: 16,8 miliona kolorów
  • Programowalne przyciski z funkcją nagrywania makr on-the-fly
  • 10 key roll-over anti-ghosting
  • 3 tunele na poprowadzenie przewodów
  • Częstotliwość odświeżania: 1000 Hz
  • Gumowe podstawki: 5 sztuk / ogumienie na odchylanych nóżkach
  • Opleciony kabel USB 2.0 o długości 210 cm i pozłacanym wtykiem
  • Możliwość włączenia trybu – gaming

Jak możemy wyczytać ze specyfikacji technicznej, w klawiaturze zastosowano przełączniki Razer Green. Są one bardzo podobne do Cherry MX Blue. Charakterystyczny podwójny klik, długi czas podróży i dość głośne działanie. Siła wymagana do aktywacji klawisza to 50 gramów, a wytrzymałość jest określana na 80 milionów wciśnięć.

Czyli?

Czyli mamy klawiaturę przeznaczoną dla osób, które lubią dużo pisać oraz dla niektórych graczy preferujących niebieskie Cherry MX. Sam bardzo lubię ten rodzaj przełączników (korzystam z nich od 2010 r. czyli pojawienia się pierwszej klawiatury Black Widow z Cherry MX Blue), są wygodne i sprawdzają się we wszystkich sytuacjach.

Produkt Razer’designema, tak jak pisałem wcześniej, wyróżnia się innym wyglądem od swoich pobratymców. Metalowa, matowa obudowa i podniesione klawisze sprawiają że peryferium wygląda naprawdę dobrze i będzie zdobić biurko każdego gracza (i nie tylko). Ważnym dodatkiem, którego nie widać na pierwszy rzut oka są trzy tunele do poprowadzenia kabla od spodu klawiatury, gdzie znaleźć można również pięć gumowanych podstawek oraz dwie wysuwane, również gumowane nóżki podwyższające górę klawiatury. Będąc przy wyglądzie należy wspomnieć o podświetleniu, które w połączeniu z ogólną budową tego mechanika wygląda wprost obłędnie.

Każdy klawisz jest podświetlony indywidualnie, światło nie jest za ostre ani za słabe (mamy do wyboru aż 20 poziomów jasności). Efektu dodaje tutaj podniesienie przycisków i odbijanie kolorów od obudowy – na mnie robi to duże wrażenie po używaniu podświetlanych klawiatur z zabudowanymi klawiszami. Kolory są bardzo dobrze odwzorowane i dobrze podkreślają wycięte na key-cap’ach litery czy znaki – minusem może być niedostateczny widok tych, które są nadrukowane.

Podświetlenie, dzięki oprogramowaniu Razer Synapse, możemy dostosować do swoich upodobań.


  • Nezumi

    Za „jakość” owszem, ale nie u Razer’a… Oni bazują tylko i wyłącznie na fanach, najlepszy przykład to są ich słuchawki. Po 2… 700zł za klawiaturę z przełącznikami Kailh, bo to właśnie one są tutaj użyte, tylko sprytnie schowane pod nazwą „Razer”, jak za 350/400zł mamy świetne klawiatury mechaniczne na Cherry MX od np. CM? Jedyn słowem, albo się „fani” obudzą i zaczną pokazywać, że Razer sobie w kulki leci, to może wtedy ta firma się weźmie za siebie i zacznie robić coś dobrego, albo dalej będą się dawać dymać Razerowi na hejs, bo „TO RAZER!!!11111oneoneone”, a teksty typu „mówisz tak, bo cię nie stać” sobie darujcie, bo ma to tyle sensu, co śnieg latem…

    • gitara siema

      w tych nowych wersjach blackwidow sa umieszczone greetechy. Szkda tylko ze sa tak samo syfiaste jak kailh xD

    • Freezer64

      Kailh robi customowe przelączniki specjalnie dla Razera i to nie jest to samo:
      http://www.tomshardware.com/news/razer-green-switches-not-kailh,30817.html
      do tego wedle deklaracji Razera mają solidną kontrolę jakości tych przełączników.

      PS Uprzedzając- nie, nic mi nie płacą, ani nie mam żadnych innych korzyści od Razera 😉

      • Nezumi

        „Deklaracji Razera” tyle mi wystarczy, aby jeszcze bardziej temu nie zaufać :). Sorry, ale Razer zapowiada wysoką jakość Krakenów, a ich słuchawki pękają po miesiącu. No i ciekawe ile z tego wpisu jest prawdą, a ile #sponsored. (i nie chodzi tylko o Razera, a o każdą firmę. Żadnej firmie się nie ufa.)

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij