Recenzja SilentiumPC Elementum E1 SI 350 W

/Recenzja SilentiumPC Elementum E1 SI 350 W

W dzisiejszej recenzji przyjrzymy się zasilaczowi SilentiumPC Elementum 350 W. Jest to z definicji wyrób budżetowy, przeznaczony dla mniej wymagających użytkowników – na pewno nie ujrzymy go w zestawach z kręconymi procesorami Intel Core i7 i dwiema topowymi kartami graficznymi. Jest jednak wielu użytkowników skromniejszych komputerów, którzy mogą zainteresować się omawianym zasilaczem. Przedstawmy więc wszystkie „za” i „przeciw”, by Czytelnicy mogli świadomie zdecydować, czy ów zasilacz jest dla nich odpowiedni, czy też nie.

Wyposażenie, specyfikacja

SilentiumPC Elementum 350_1

W odróżnieniu od większości produktów dostępnych na rynku, Elementum jest wyrobem OEM, czyli nie mamy do omówienia żadnego pudełka z marketingową „papką” wypisaną na jego ścianach. Dostajemy jedynie zasilacz i kabel zasilający – nie ma nawet śrubek montażowych. Sam komponent też raczej nie robi wielkiego wrażenia estetycznie – ot, szara puszka z grillem wentylatora wybitym z blachy. Na czymś wszakże trzeba oszczędzić, żeby zmieścić się w niższych widełkach cenowych.

SilentiumPC Elementum 350_5

Jeszcze jedna uwaga – widać, że blacha obudowy zasilacza jest cienka, na tyle cienka, że śrubki wkręcono do wygiętych kawałków obudowy. Jest to kolejna drobna oszczędność kosztów, bo nie trzeba stosować dodatkowych dystansów na śrubki.

SilentiumPC Elementum 350_11

Opleciono jedynie wiązkę główną. Przynajmniej nie oszczędzono na plastikowej osłonce chroniącej kable przed obcieraniem się o blachę i wynikającymi z tego zwarciami w przyszłości.

SilentiumPC Elementum 350_4

Spis okablowania:

  • wiązka główna ATX 24-pin (nierozłączana) – 34 cm,
  • wiązka ATX12V/EPS12V 4 + 4-pin (rozłączana) – 54 cm,
  • wiązka z dwiema wtyczkami Molex 4-pin, a następnie wtyczką SATA – 34 cm + 15 cm + 15 cm,
  • wiązka z trzema wtyczkami SATA – 36 cm + 15 cm + 15 cm,
  • wiązka z wtyczką PCI-Express 6 + 2-pin (rozłączana) – 34 cm.

Większość z nich jest bardzo krótkich, niemniej podane długości powinny wystarczyć w mniejszych obudowach, zależnie od umieszczenia złącza ATX na płycie głównej. Ilość wtyczek raczej nie budzi zastrzeżeń – mamy złącze PCI-E dla karty graficznej, cztery wtyczki SATA, dwa Moleksy i złącze 4 + 4-pin dla procesora. Dwie rzeczy rzucają się w oczy. Po pierwsze, wtyczka ATX jest nierozłączana. Oznacza to, że posiadacze starszych płyt ze złączem 20-pin muszą na ten fakt uważać – teoretycznie można wpiąć taką wtyczkę w złącze 20-pin, ale czasami w pobliżu mogą znajdować się różne elementy elektroniczne (kondensatory, cewki), które to uniemożliwią. Wtedy potrzebna jest stosowna przejściówka bądź ręczna modyfikacja wtyczki. Druga ciekawostka to brak wtyczki FDD. Jest ona używana coraz rzadziej, niegdyś zasilała stacje dysków, teraz niektóre wewnętrzne czytniki kart i inne tym podobne akcesoria. Ponownie, jeśli ktoś potrzebuje takiej wtyczki, można zastosować przejściówkę Molex > FDD. Ponieważ złączem tym nie popłynie duży prąd, raczej nie ma zastrzeżeń co do bezpieczeństwa takiego rozwiązania.

SilentiumPC Elementum 350_3

A skoro przy prądach jesteśmy, zasilacz deklaruje możliwość oddania 336 W z linii +12 V. Czyniłoby go to jednostką tak samo mocną, jak np. Chieftec GPA400-S8. Umieszczono jeszcze znaczek sugerujący, że zasilacz może osiągnąć sprawność do 85%, nie jest to jednak certyfikat 80 PLUS – Elementum takowego nie posiada.[nextpage title=”Wnętrze”]

SilentiumPC Elementum 350_6

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że mamy do czynienia z konstrukcją firmy Channel Well Technology, taką, jaką zastosowano np. w Chieftecach GPA. Wizualne podobieństwo jest uderzające, ale jednak wygląda na to, że zasilacz ten pochodzi z innej fabryki.

SilentiumPC Elementum 350_10

Za chłodzenie odpowiada wentylator Shenzhen Quihuida Technology QH1225S12L z łożyskiem ślizgowym.

Filtracja AC składa się z czterech kondensatorów Y (dwa na wtyku, dwa na płytce), dwóch kondensatorów Y, trzech cewek i warystora. Pod kondensatorem na wtyku widać układ Sitronix ST9S313-DAG, który zapewnia zabezpieczenia OVP, UVP i SCP.

SilentiumPC Elementum 350_8

Zastosowano mostek GBU606, który znosi do 6 A prądu – w zupełności wystarczająco jak na moc 350 W. Główny kondensator to Jun Fu HG o pojemności 180 uF, mogący pracować w temperaturach do 105 st. C. Jun Fu nie jest uznawane za dobrego producenta komponentów. Kluczowanie realizuje para MOSFET-ów SVF13N50F.

SilentiumPC Elementum 350_7

Prostowanie linii +12 V realizuje para elementów PFR20L60CT – łącznie zniosą do 40 A. Za linie +5 V odpowiada PFR30L30CT – znosi on prądy do 30 A. Element dla linii +3,3 V nie został zidentyfikowany. Dwa dławiki po stronie wtórnej oznaczają grupową regulację napięć – rozwiązanie takie jest typowe w segmencie cenowym zajmowanym przez Elementum. Z kolei filtrację realizują kondensatory Asia X TMX – Asia X to kolejny producent o niezbyt dobrej renomie.

SilentiumPC Elementum 350_9

Jakość połączeń lutowanych jest znośna – nie ze wszystkich miejsc usunięto nadmiar cyny, wyprowadzenia też nie wszędzie przycięto, ale jak na jednostkę budżetową jest OK.

Podsumowując, widać wyraźnie, że mamy do czynienia z jednostką budżetową, w szczególności po  jakości kondensatorów. Żywotność jednostki będzie więc silnie uzależniona od temperatur, w jakich przyjdzie jej pracować.

[nextpage title=”Testy”]

Aparatura stosowana w testach:

  • obciążenia rezystancyjne DC własnej roboty,
  • miernik cęgowy HIOKI 3288 (weryfikacja poboru DC),
  • skopometr Fluke 97 (pomiar napięć oraz tętnień),
  • watomierz GT-PM-03 (mierzenie poboru AC, konieczny do wyliczenia sprawności),
  • tachometr DT2234BL (pomiar obrotów wentylatora).

Ważniejsze aspekty metodologii:

  • Napięcia mierzone są na wolnych pinach wiązki głównej ATX. W przypadku zasilaczy z więcej niż jedną linią +12 V realizuje się więcej pomiarów na wiązkach przyporządkowanych kolejnym liniom.
  • Każdy pomiar napięć jest wykonywany przynajmniej dwukrotnie. W przypadku niejednoznaczności realizuje się dodatkowe odczyty.
  • Tętnienia są odczytywane z wyświetlacza oscyloskopu przy ustawieniach: 20 mV na podziałkę pionową, 10 ms na podziałkę poziomą. Dopuszcza się większe podziałki pionowe jeżeli przebieg nie mieści się na ekranie.
  • Łączne obciążenie oblicza się sumując iloczyny zadanych cząstkowych obciążeń w amperach z odpowiadającymi im napięciami zmierzonymi w danym punkcie.

crossload

Powyższy wykres przedstawia zakres dopuszczalnych przez tabliczkę znamionową obciążeń. Oznaczone punkty to konkretne testy – w tabelkach znajduje się opis zadanych obciążeń oraz otrzymane rezultaty.

Punkt 1 Niskie obciążenie (90-100 W)
+3.3 V +5 V +12 V Łączne obciążenie Pobór AC Sprawność Obroty wentylatora
Obciążenie 1,5 A 2 A 6,5 A 94,47 W 110 W 85,88% 724 rpm
Napięcie 3,45 V 5,03 V 12,19 V
Tętnienia ~10 mV ~10 mV ~10 mV
Punkt 3 Wysokie obciążenie (ok. 100% mocy całkowitej)
+3.3 V +5 V +12 V Łączne obciążenie Pobór AC Sprawność Obroty wentylatora
Obciążenie 1,5 A 14 A 23 A 358,63 W 440 W 81,51% 1211 rpm
Napięcie 3,45 V 4,99 V 12,33 V
Tętnienia ~15 mV ~15 mV ~20 mV
Punkt 2 Crossload +12 V
+3.3 V +5 V +12 V Łączne obciążenie Pobór AC Sprawność Obroty wentylatora
Obciążenie 1,5 A 2 A 26 A 323,57 W 371,5 W 87,10% 1190 rpm
Napięcie 3,46 V 5,14 V 11,85 V
Tętnienia ~15 mV ~15 mV ~30 mV
Punkt 4 Crossload +5 V
+3.3 V +5 V +12 V Łączne obciążenie Pobór AC Sprawność Obroty wentylatora
Obciążenie 1,5 A 14 A 3,5 A 118,49 W 151,5 W 78,21% 859 rpm
Napięcie 3,46 V 4,92 V 12,69 V
Tętnienia ~15 mV ~20 mV ~15 mV

[nextpage title=”Testy – komentarz”]

Elementum przeszedł naszą procedurę testową.

Po produkcie budżetowym nie oczekujemy rewelacyjnej stabilności – i tutaj wyrób SilentiumPC w niczym nie zaskoczył. Wyłączając punkt 4, widzimy wahania na poziomie 4% na linii +12V, 3% na +5V i symboliczne 0,3% na +3,3V z uwagi na brak zmian obciążenia. Nie są to na pewno imponujące wyniki, choć nie łamią one norm ATX.

Z kolei tłumienie tętnień nie budzi zastrzeżeń. Maksymalne amplitudy to ok. 30 mV na linii +12V, 20 mV na +5V i 15 mV na +3,3V.

sprawnośćź

Uzyskane wyniki sprawności wydają się wysokie, ale wynikają one z wyższego napięcia sieciowego niż w większości przeprowadzanych testów zasilaczy, oraz z rozkładu obciążeń faworyzującego linię +12 V. Warto pamiętać, że im wyższe napięcie, tym niższy prąd popłynie przy tej samej mocy, a mniejszy prąd oznacza mniejsze straty mocy. Po dodaniu obciążeń na liniach o niższym napięciu, wyniki odczuwalnie spadają. Ponieważ opisane warunki nie mają wiele wspólnego z procedurą testową 80 Plus, można tylko estymować, jaki wynik osiągnąłby zasilacz w testach fundacji Ecos. I z moich oszacowań wynika, że zasilacz powinien się załapać mniej więcej na certyfikat 80 Plus Standard.

Obroty

Powyższe wartości zostały zmierzone w temperaturze pokojowej (około 20 stopni Celsjusza). Można z nich wywnioskować, że kultura pracy wentylatora należy do raczej przeciętnych. W spoczynku, zaraz po starcie zasilacza pracuje on z prędkością ok. 500-550 rpm, co oznaczałoby bardzo cichą pracę, jednak w przeciągu kilku minut rozpędza się do wartości podanych na wykresie. Summa summarum, Elementum nie jest szczególnie cichym zasilaczem, ale raczej trudno wymagać tego od konstrukcji skrajnie budżetowej. Poza tym niska jakość kondensatorów wymusza ich należyte chłodzenie, by uzyskać jako taką żywotność zasilacza.

Co do zabezpieczeń, udało się wyzwolić zabezpieczenia przeciwzwarciowe i przeciwprzeciążeniowe. Nie udało się wyzwolić zabezpieczeń nadprądowych na żadnej linii.

[nextpage title=”Podsumowanie”]

SilentiumPC Elementum 350 W jest wyrobem budżetowym. Tyle było wiadome w zasadzie od samego początku. Fakt ten niesie jednak pewne konsekwencje – widać je po wyposażeniu, okablowaniu, wykonaniu, jak i wynikach uzyskanych przez tę jednostkę. Czy to źle? Na pewno wiele osób nie jest zainteresowana produktem tej klasy. Istnieje jednak spora grupa ludzi, którzy chcą mieć jak najtańszy zasilacz, „byle działał”. I to właśnie dla nich przeznaczony jest recenzowany wyrób. Owszem, poczyniono wiele kompromisów, by zmieścić się w założonym budżecie, ale podsumowując – wydaje się, że w żadnej kwestii nie poczyniono kroku za daleko.

spc-elementum-e1-si-350-3

Rodzi się pytanie: jak Elementum prezentuje się na tle konkurencji cenowej? Otóż w chwili obecnej  zasilacz ten można nabyć za 120-130 zł. W tej cenie nie ma on zbyt wielu rywali, na myśl przychodzą głównie zasilacze Chiefteca z serii GPA o mocy od 400 do 500 watów. Tutaj nieświadomy czytelnik pomyślałby, że Chieftec posiada atrakcyjniejszą ofertę z uwagi na wyższą moc w podobnej cenie. Nie jest to jednak do końca słuszne rozumowanie. Przykładowo, Chieftec GPA400-S8 ma do dyspozycji 336 W na linii +12 V – dokładnie tyle samo, co recenzowany wyrób. Okablowanie też jest podobne pod względem ilości wtyczek, ale wyrób SilentiumPC ma dłuższe kable. Wątpliwym jest, by wyniki elektryczne miały być jakoś miażdżąco lepsze w Chieftecu – wszak to też konstrukcja budżetowa.  Można więc powiedzieć, że GPA400-S8 i Elementum 350 W to jednostki porównywalne. Ktoś może zapytać „Co z Chiefteciem GPA500-S8, który jest już mocniejszy?”. Ponownie porównując linie +12V, różnica między Elementum a GPA 500-S8 wynosi zaledwie 60 W, a okablowanie dalej jest uboższe, co utrudnia wykorzystanie tej i tak niezbyt wielkiej różnicy w mocy. Wychodzi więc na to, że nie ma sensu dopłacać do Chiefteca względem wyrobu SilentiumPC.

Podsumowując, jakkolwiek ilość poczynionych kompromisów jest duża, Elementum to ciekawa propozycja w swojej cenie, jeśli ktoś nie ma zbyt wielkich wymagań wobec zasilacza, który chce kupić. Pamiętajmy, że moc tej jednostki jest taka, jak deklarowano na tabliczce znamionowej, czego nadal nie można powiedzieć o wielu innych wyrobach w tej cenie.

SilentiumPCFera 3

Plusy:

  • Potrafi oddać deklarowaną moc,
  • Rozsądnie ustalona cena,
  • Wystarczające okablowanie,
  • Ogółem przyzwoita konstrukcja.

Minusy:

  • Niskiej jakości kondensatory,
  • Przeciętna stabilność napięć (typowa w klasie budżetowej).
By |2016-04-14T20:26:07+00:00Kwiecień 14th, 2016|Artykuły i felietony, Sprzęt|4 komentarze

4 komentarze

  1. Marcel Lewańczyk 14 kwietnia 2016 at 16:27

    Są też Chieftec’i z serii GPS-xxxA8. Nie orientuję się zbytnio jak z ceną, ale wg mnie będzie to lepszy punkt odniesienia, niż serie GPA 😉

    • Rafał Pawłowski 14 kwietnia 2016 at 23:39

      Według Ceneo jak i skąpca Chiefteci GPS są jednak droższe. Na chwilę obecną model 400W kosztuje od nieco ponad 150 zł, a 500W – od prawie 160 zł. Już GPA500-S8 jest lekko naciągnięty w tym porównaniu, gdy najtańsze sztuki kosztują trochę poniżej 150 zł. Stąd zdecydowałem się pominąć serię GPS, przyjmując 150 zł jako swoistą granicę przedziału cenowego, choć nieco upłynnioną, gdy GPA 500W w wielu sklepach kosztuje i więcej. Moim zdaniem jednak wykazano dostatecznie, iż dopłata względem Elementum, ale także słabszych modeli GPA jest w tym przypadku raczej średnio opłacalna.

      Seria GPS na pierwszy rzut oka zdaje się oferować dłuższe kable, obciążalności linii +12 V są takie same bądź marginalnie wyższe niż w serii GPA. Wątpię, by były to jakoś znacząco lepsze jakościowo jednostki tak czy inaczej – w takich cenach trudno o cokolwiek innego niż budżetówki.

      • Soloman 15 kwietnia 2016 at 00:05

        Najlepiej kupić anteca 500W za 160zl

        • Rafał Pawłowski 15 kwietnia 2016 at 12:03

          Piszesz o VP-500? To zależy. Antec (jak i podobne mu zasilacze w tej cenie, np. Corsair VS450 czy SilentiumPC Vero L1 500 W) jest niewątpliwie mocniejszy, do tego lepiej okablowany (2 wtyczki PCI-E w szczególności), przez co daje większe możliwości rozbudowy zestawu. Jeżeli ktoś jednak nie zamierza używać mocniejszych podzespołów niż niekręcony i5 + karta pokroju GTX 960, może oszczędzić i wziąć takiego Elementum.

Leave A Comment