Thermal Grizzly Kryonaut – pasta która zmrozi najgorętsze – procki?

/Thermal Grizzly Kryonaut – pasta która zmrozi najgorętsze – procki?

[nextpage title=”Wprowadzenie”]Pasta termoprzewodząca to element który jest często mocno niedoceniany podczas składania wydajnych jednostek (zwłaszcza tych dodatkowo podkręcanych). Czym jest to „ustrojstwo”?
Jest to plastyczna masa, której główną cechą jest jak najlepsze przewodzenie ciepła.

pasta

Używa się jej do pokrycia elementów silnie się nagrzewających, by lepiej łączyły się z chłodzeniem odprowadzającym ciepło, eliminując przy tym mikro szczeliny mogące pogorszyć ten proces. Na ogół pasty termoprzewodzącej używa się do procesorów, układów graficznych i ewentualnie pamięci (choć to stosunkowo rzadko). Na kolejnych podstronach przedstawię produkt firmy Thermal Grizzly o nazwie Kryonaut – uważany za jeden z lepszych dostępnych na rynku.

3

Thermal Grizzly Kryonaut

[nextpage title=”Przedstawienie produktu”]

Thermal Grizzly to niemiecka firma, która już zdążyła zasłynąć w świecie tzw. overclocker’ów. Nie bez przyczyny. Produkty TG zostały opracowane razem z wybitnym „podkręcaczem” – Romanem „der8auer” Hartungiem (wpis opracowany na podstawie jego obserwacji -> Skylake – dlaczego „glut” (słaba pasta termoprzewodząca), a nie lut? ). Gama past termoprzewodzących prezentuje się następująco:

4

Najbardziej bezkompromisowa z tradycyjnych produktów (a nie ciekłego metalu, czyli Conductonaut) jest Kryonaut.
Jest to pasta bardzo często używana przy wykręcaniu dużych zegarów, zarówno przy użyciu chłodzenia powietrznego, jak i wodnego, czy ekstremalnego tzn. przy użyciu np. ciekłego azotu.

1

Dokładna specyfikacja wygląda następująco:

2

Co ważne – pasta nie przewodzi prądu. Dostępne są różne gramatury, oprócz 1g – wystarczającego na 2-3 posmarowania procesora, czy karty graficznej są również wersje 5.55 g i 11.1 gm oraz dla osób robiących przewiew w obudowie samemu – radiatorami itp. – 37 gramów!!!
Produkt dostarczany jest w torebce umożliwiającej po oderwaniu jej brzegu na ponowne, szczelne zamknięcie.

20160605_095023

20160605_095033

W środku znajdziemy:

  • samą pastę (tutaj wersja 5.5 g)
  • 2 nakładki nakręcane na tubkę, ułatwiające aplikację
  • naklejka dla gadżeciarzy z logo producenta
  • skrócona instrukcja obsługi

20160605_095206

20160605_095232

20160605_095335

Całość prezentuje się na naprawdę wyśmienitym poziomie. Przedtem miałem do czynienia z różnymi produktami tego typu (np. Arctic Cooling MX-2, Gelid GC Supreme z tych bardziej znanych) i produkt firmy Thermal Grizzly wyróżnia się na pewno przywiązaniem do szczegółów.

[nextpage title=”Konsystencja pasty oraz jej nałożenie”]

Konsystencja pasty jest dość gęsta, aczkolwiek jej rozsmarowanie nie jest podobnym wyzwaniem jak np. w Gelidzie GC Extreme. U mnie obyło się bez podgrzewania pasty przed aplikacją, jestem tradycjonalistą więc nakładam pastę w ilości ziarenka grochu. Sprawdzałem później efekty i produkt firmy Thermal Grizzly dobrze się rozprowadzał po powierzchni IHS zarówno procesora, jak i karty graficznej.

20160605_144714

 

20160605_145454

20160605_145500

[nextpage title=”Procedura testowa”]

Testy przeprowadzony został w następującej konfiguracji:

Do obciążenia zostały wykorzystywane program LinX w wersji 0.6.6E (test CPU – 30 minut), na wykresie została umieszczona maksymalna temperatura najcieplejszego rdzenia.
Do obciążenia karty graficznej użyłem benchmarka Dirt Rally (z wyłączonym V-Sync), który to powoduje wykorzystanie jej w 99%.
Temperatura w pomieszczeniu podczas pomiarów wynosiła 22 stopnie Celsjusza.

Thermal Grizzly wg producenta osiąga swoją maksymalną wydajność od razu po aplikacji, przy MX-2 pozwoliłem się „ułożyć” przez 2 dni użytkowania.

[nextpage title=”Wyniki”]

Na tzw. pierwszy ogień (jakkolwiek to brzmi przy testach mocno obciążających komponenty) idzie procesor.

1

Jak widać – różnica temperatury w stosunku do bardzo popularnej pasty jaką jest MX-2 jest nieduża (2 stopnie). Jednak przy takim poziomie temperatur – czasami to może być kluczowe przy dużym podkręcaniu.
Chciałbym tylko nadmienić, że w normalnym użytkowaniu nie osiągnie się takich temperatur, w grach oscyluje mi na ogół w granicach 50-65 stopni.

2

Zysk na karcie graficznej jest ciut większy (bo 3 stopnie), ale tu sprawa nie jest tak jednoznaczna jak w przypadku procesora.
Dzięki obniżeniu temperatury układu – zmniejszyły się też przeciętne osiągane obroty zastosowanego na karcie chłodzenia (spadek z ok. 1500 do 1350 rpm).

[nextpage title=”Podsumowanie”]

Parę słów podsumowania Czy warto inwestować circa 60zł w lepszą niż powszechnie stosowaną pastę?
Warto na pewno ze względu na:

  • wysoką jakość produktu i całą tzw. otoczkę
  • bezkompromisowość, tzn. najwyższą możliwą wydajność
  • w przypadku karty graficznej – osiąga się nie tylko niższe temperatury, ale również lepszą kulturę pracy chłodzenia

Jednak jeśli nie jesteście zapaleńcami walczącymi o każdy stopień, to wystarczy Arctic Cooling pasta termoprzewodząca MX-2, różnica wydajności nie jest dramatyczna, dla wielu 2-3 stopnie + trochę większy hałas chłodzenia karty graficznej mogą nie być grą wartą świeczki (zwłaszcza, że sporo producentów zakłada na te ostatnie plomby – więcej o tym w moim artykule: Karty graficzne – podejście do reklamacji u poszczególnych producentów ).

Dla zainteresowanych – strona produktu 

Thermal Grizzly Kryonaut
By |2016-07-09T10:19:52+00:00Czerwiec 26th, 2016|Artykuły i felietony, Sprzęt|5 komentarzy

5 komentarzy

  1. Marek Karwowski 26 czerwca 2016 at 14:47

    Pasty powinny być testowane na lucie a nie glucie
    .

  2. DirtyCookie 26 czerwca 2016 at 19:12

    Kupił bym.. ale nie wiem czy to dobry pomysł bo na morele.net w rekomendowanych przez ekspertów się nie znajduję 😛 a i cena jest 3 razy wyższa niż u tej polecanej.

    • Kaczorowaty 27 czerwca 2016 at 10:23

      A od kiedy Ci eksperci z morele.net są prawdziwymi ekspertami? 😀 Tu masz prawdziwych fachowców, a ta pasta wg. kilku testów jest najwydajniejszą pastą na rynku. Cenowo wychodzi trochę drożej od takiej GC-Extreme, ale jak ktoś potrzebuje najlepszej to cena nie gra roli 😉
      Kwestia jest taka jeszcze, że morele.net to praktycznie jedyne miejsce gdzie można dostać tą pastę. No i czas oczekiwania jest trochę długi, bo sprowadzają ja z Casekinga bezpośrednio.

  3. Jacob Martens 13 lutego 2017 at 13:24

    Bez sensu jest taki test. Porównałeś ją do jednej i to jeszcze nienajlepszej pasty… Szkoda czasu i zachodu na coś takiego.

  4. Kris 14 maja 2017 at 07:38

    Dzieki za test na takim a nie innym procesorze, w ten sposób wiem że nic dzięki tej paście i tak bym nie zyskał,lub niewiele, testy tej pasty na lucie są dla mnie nieprzydatne, a tylko mogą nieobeznanych naciągnąć na niepotrzebny wydatek obiecując 10 st różnicy

Leave A Comment