Zmiana pasty na karcie graficznej – czy warto? (część druga)

/Zmiana pasty na karcie graficznej – czy warto? (część druga)

[nextpage title=”Wprowadzenie”]

Pytanie zadane w tytule wpisu pojawiło się trochę ponad rok temu. Poprzedni test przeprowadzany był na karcie Asus GTX 980 Strix w obudowie Silverstone Precision PS07 (czyli mATX), która nie błyszczała pod względem warunków pracy pod konstrukcje niereferencyjne (ze względu na bliskość zasilacza), mimo nawiewu 2 wentylatorów 120 mm z przodu.

1

Przed przejściem do konkretów, jeszcze dla przypomnienia -> podejście producentów do reklamacji w przypadku zdejmowania chłodzenia, czy podkręcania. Warto to wiedzieć przed podjęciem działania.

Tym razem usprawnienie (albo i nie, to się okaże) przeprowadzane zostało na karcie produkcji MSI, model GTX 1070 Gaming X.

Testowana ona była również na naszym portalu. Produkt znany i lubiany. Po co więc kombinować? U Kamila temperatury były wyższe (75 stopni to już sporo), niż w moim zestawie, aczkolwiek i tak to co karta osiągała u mnie – nie do końca mnie zadowalało. No dobrze, jak więc można to poprawić? Jest kilka opcji (3 x Z):

  • Zmiana chłodzenia na inną konstrukcję, np. Arctic Accelero Xtreme IV, ale to dość duży koszt i nie zawsze bezproblemowy zabieg (różna konstrukcja płytek drukowanych kart);
  • Zwodowanie – jeszcze wyższy koszt (sam blok potrafi kosztować więcej niż wspomniany wyżej ACX IV);
  • Zmiana pasty – krótka i prosta „operacja”, potrafi być efektywna

Zanim więc przejdę do tego jak to wyglądało w praktyce, jeszcze stanowisko MSI Europe odnośnie procedury (pytanie zadałem tydzień temu):

msi_fb

Wynika więc z tego, że wymiana pasty jest dozwolona. Jednakże modyfikacje dokonane w produkcie są zawsze na ryzyko konsumenta. Jeśli w którymś momencie produkt ulegnie uszkodzeniu i zostanie zgłoszona reklamacja, inżynierowie MSI sprawdzą, czy to nie zostało spowodowane ingerencją użytkownika. Rada jest taka, by konserwacja została dokonana przez certyfikowany dział w jednym z większych sklepów.
Okej, czyli można próbować (bo przecież to nie fizyka jądrowa), skoro udało się poprzednim razem z Asusem, to i teraz powinno 😉
Przed przejściem do praktyki, zastrzeżenie -> modyfikacji dokonujecie na własne ryzyko! 

[nextpage title=”Profity(?) w praktyce i podsumowanie”]

[su_heading size=”25″]”Grzebando”[/su_heading]

Karta od spodu posiada tzw. backplate i jak widać, na jednej ze śrub znajduje się plomba z napisem „warranty void if removed” (czyli gwarancja nie obowiązuje, po jej usunięciu). Stąd też pojawiło się pytanie, które przeczytaliście na poprzedniej podstronie.

karta

Okej, kwestia odkręcenia 4 śrubek i oto jak wygląda (solidne) chłodzenie:

chlodzenie

a sama karta prezentuje się następująco:

bez_chlodzenia

Pasta, którą posmarowano rdzeń nie wygląda zbyt imponująco. Dodatkowo spora jej ilość znajduje się poza samym układem graficznym.

SAM_1631

Po oczyszczeniu GPU (użyłem ręczników papierowych i izopropanolu, tzn. IPA),  tylko ważna uwaga -> jeśli podczas czyszczenia układu GPU (lub dowolnego innego chipa) ze starej pasty, jesteście zmuszeni pożyczyć od dziewczyny/żony zmywacz do paznokci, upewnijcie się, że nie zawiera on dodatków witaminowych czy olejków pielęgnacyjnych. Tu potrzebny jest czysty aceton.
Pora nałożyć pastę Thermal Grizzly Kryonaut. Używałem jej przy poprzednim podejściu, oraz poświęciłem jej osobny test.

SAM_1633

Jak widziałem już w dużej ilości recenzji i sam wiem z doświadczenia – wystarczy nałożyć kreskę pasty a później nacisk radiatora powinien ją ładnie rozprowadzić. Przy pastach, które posiadają dużą zawartość srebra trzeba uważać, by nie zewrzeć ścieżek wokół GPU. Tak więc zalecana jest ostrożność.
Ponownie przykręcamy śrubki na krzyż, stopniowo, by równomiernie rozłożyć nacisk i voila!
[su_heading size=”25″]Zestaw testowy oraz wyniki[/su_heading]

Test odbywał się w zamkniętej obudowie Thermaltake Suppressor F31,

f31

W temperaturze otoczenia ok. 21 stopni Celsjusza i przy użyciu gry „Dying Light” oraz „Dirt Rally” (wyniki praktycznie identyczne) z wyłączoną synchronizacją pionową.
Obciążenie GPU podczas rozgrywki wynosiło 98-99%.
Pamiętajcie, że wyniki mogą zależeć u Was nie tylko od obudowy, obiegu powietrza, ale nawet konkretnego egzemplarza karty.
Pora na wykresy.

temp_auto

Na pierwszy ogień, zmiana temperatury po zmianie po pasty, przy użyciu automatycznej krzywej obrotów wentylatorów. 4 stopnie to nie za dużo, to znaczy to zawsze coś, ale nie „powala”. Jednakże trzeba wziąć pod uwagę również inne zmienne. Jakie? Zobaczcie poniżej.

rpm_auto

Spadek obrotów wentylatorów na karcie o 200 rpm wydaje się nie tak duży, ale to tak naprawdę ~18%. Nie zapominajmy, że na dodatek z niższymi temperaturami! Wygląda lepiej? Właśnie, moim zdaniem zdecydowanie. A jak to się przekłada na poziom hałasu dochodzącego z obudowy?

dba

Spadek o 1.5 dBA. Pamiętajmy, że decybele to skala logarytmiczna, więc zmiana o 3 dBA powoduje jakby dwukrotne zwiększenie poziomu hałasu. Różnicę da się usłyszeć, zwłaszcza przy wieczornych „sesjach” grania.
Na koniec pomiar dokonany przy obrotach ustawionych „na sztywno” na wartość, którą wentylatory osiągały przed zmianą pasty, czyli 1100 rpm.

temp_1100

9 stopni. Dziewięć, dla takich różnic ludzie potrafią zmieniać chłodzenie na procesorze, czy karcie graficznej. Prosty ruch, mało pracy a jaki efekt!

[su_heading size=”25″]Podsumowanie[/su_heading]

Czy warto? O ile będzie się uważać, to zdecydowanie tak! Co prawda chłodzenie mojej karty już wyjściowo stoi na naprawdę dobrym poziomie, ale po zmianie pasty jest jeszcze lepiej. Szczerze? Nie żałuję! Do odważnych świat należy, dlatego też wkrótce spodziewajcie się artykułu o Intel Kaby Lake i jak wpływa tzw. glut na jego temperatury (i7-7700K).
Na koniec jednak zastrzeżenie, osiągnięte wyniki nie są gwarantowane i mogą się różnić pomiędzy producentami kart, a nawet konkretnymi egzemplarzami danej serii! Podany przykład pokazuje, że różnice potrafią być naprawdę konkretne, może się jednak okazać, że na karcie X poprawy nie będzie, albo mieścić się będzie ona w granicach błędu statystycznego.
No i pamiętajcie – modyfikacji dokonujecie na własną odpowiedzialność!

Przy tworzeniu wpisu korzystałem z materiałów ze strony MSI oraz recenzji karty na techpowerup

By | 2017-05-12T11:31:53+00:00 Styczeń 22nd, 2017|Artykuły i felietony, Sprzęt|5 komentarzy

5 komentarzy

  1. boba42 22 stycznia 2017 at 16:48

    Pasta Coollaboratory Liquid Ultra, podobno jako ciekły metal i ją by zastosować? Co myślicie o tej paście. Wiem, że nie można na aluminium stosować oraz przewodzi prąd. Co myślicie o takim rozwiązaniu?

    • Krzysztof Hukalowicz 22 stycznia 2017 at 17:56

      Tu już większe ryzyko (zalecana dużo większa ostrożność), poza tym zostanie ślad na chłodzeniu i nawet przy zręcznym zdejmowaniu plomby – łatwo sprawdzić, że coś było „kombinowane” 🙁

    • YOUWOTM8 24 stycznia 2017 at 03:04

      Jest świetna. Wystarczy dać bardzo cienką warstwę i nic nie wypłynie.

  2. Bartłomiej Lewandowski 24 stycznia 2017 at 14:15

    Coś krzywa ta twoja karta 😛 Podobnie miałem ze starym gtx 970.

Leave A Comment